Posty

Wiara..

 Zawsze byłam kobietą wierzącą , żyłam jak nakazują religijne prawa katolickie.  Miałam nadzieje, plany itp. jak każdy normalny człowiek, ale kiedy zaczęły dziać się w moim życiu dziwne zdarzenia związane z wypadkami i przypadkami, nabrałam rezerwy do sfer wyższych. Zaczęłam kłócić się ze zwierzchnością, za co dostałam ostro po głowie. Ale w mojej obronie stanął panteon Słowiański, dziś po wielu latach ze spokojem patrzę w przyszłość i nie dziwię się, że Polakom żyje się trudniej niż wielu innym narodom. Naród skłócony, bo taki scenariusz napisał dominujący pan B. Duchowy świat to przecież fale, którymi można manipulować do woli.

Umysły Słowian.

 Od wieków bombardowane przez panujące religie i nie tylko. Jak wieść kosmiczna niesie, wszyscy chcieliby mieć więź z panteonem słowiańskim, a, że to możliwe nie jest więc zakłóca się fale wszelkimi sposobami. Ludzie mają wierzyć w to, co ustalono tu i teraz a nie w to, co jest naturalnym przypływem energii.

Dziwożona..

 Duchowość Słowiańska odzywa się do mnie czy budzi się we mnie? Nie mam pojęcia jak to jest, w każdym razie co jakiś czas przedstawia się nowa ...? Może nowy głos w moim umyśle. Fascynuje mnie takie poznawanie dawnej czy pradawnej duchowości o której, pojęcie jakieś tam mam ale związane z mitologią co mimo wszystko nie jest wiedzą konkretną.

Poglądy religijne..

 W rozważaniach nad strukturą duchowego świata, pozycje religijne odgrywają rolę pierwszoplanową. Religie ujednoliciły system jako wspólnotę dla wierzących i niewierzących. Może to i słuszna decyzja ale co ona komu daje? Wspólne modły, czyli prośby o coś, co jest nieosiągalne dla sztucznej czy prawdziwej jedności ludzkiej. Jak mówi Swarożyc nasz ziemski świat poszedł drogą na skróty, wymaga się od  ludzi dążenia do doskonałości, która zależna jest od bardzo wielu czynników. Funkcjonuje też proces odpuszczania grzechów, czyli oczyszczania umysłu ze skrupułów. I tak tkwimy w mitologicznych pojęciach do dziś, bo nie ma kto, tak na serio zająć się tematyką wierzeń czy nadziei.

Zmagania ze światem duchowym..

Mój świat myśli był i jest prosty, nie kombinuję jakby tu osiągnąć cokolwiek wykorzystując sferę wyższą do celu swojego. Kiedy ustawiłam się w pozycji obronnej, do tego co mi serwuje życie codzienne pojawił się lęk. Zupełnie irracjonalny, tak wówczas uważałam, a przecież nasz ziemski świat wymaga zmian mentalnych. Kto zatem ma je wprowadzać? Ci, którzy składają przysięgi po ukończeniu studiów? Nie można od nich wymagać poświęceń nie wiadomo jakich dla ogółu. Jest jeszcze spektrum kapłańskie, które składa ślubowania na wierność Bogu, nie można od nich oczekiwać, że złamią swoje ślubowania bo im się stan duchowy przestał podobać. Nie tego oczekiwali od życia co prawda, bo Boże sfery kojarzą się raczej z własnym scenariuszem, który ktoś zrealizuje na życzenie. A ja obserwuję sobie z absolutnym spokojem sferę kosmiczną, gwiazdy zamilkły, księżyc się schował. Inni go widują, ja nie. Słońce z z rzadka wygląda zza chmur.💓  

Wiara w..

 Tym razem zapytałam jak wyżyny oceniają kwestię naszych wierzeń. Odpowiedź była dla mnie dość jasna. Nie rozumieją roli proroków więc tematem się nie zajmują, nie potrafią również zrozumieć kobiet. Dlaczego jest tak mała wiedza o przemianach duchowych? Kobiety buntują się przeciw patriarchalnej rzeczywistości ale nawet nie zaczęły tworzyć alternatywnej filozofii choćby takiej w powijakach od której można zacząć stwarzać coś nowego. Jak mówią wysokości, kobiety najbardziej pragną błogosławieństw i nie zdają sobie sprawy, że takie błogosławieństwo oznacza akceptację stanu obecnego. A przemiany dotyczące naszych głów już się w kosmosie zaczęły i tego procesu nikt nie zatrzyma. Zmiany i przemiany nie zachodzą tak szybko jak się wydaje.

Ziemski świat.

Ubrany i wystrojony w nadzieje z puszki Pandory, kosmos kręci się wokół ludzkich umysłów a wszechświat mu  wtóruje .można w to wierzyć na ziemskim padole, ale czy trzeba?

?

 jaka jest ludzka wiedza na temat funkcjonowania kosmosu? Niewielka jak sądzę, zapewne jest grupa ludzi, która  lepiej orientuje się w tej tematyce i dzięki sekretowi wykorzystuje wiedzę do doraźnych celów. Jak mówi Swarożyc jest to igranie z ogniem, w kosmosie bytuje dużo sił, które chętnie wykorzystają istoty o ograniczonym polu postrzegania. Do takich celów służy pokora. Niezbyt pięknie snuć wizje o cudownym Bogu i złym diable, który namawia do złego. Nie wchodzę głębiej w temat, bo cele kosmosu są konkretne i radykalne, nie skupiają się na przeciwstawnych ziemskich tezach czy założeniach. W każdym razie ziemska cywilizacja nie powinna oczekiwać wrzasków, czy krzyków z podniebnych przestworzy, chcecie mieć sympatyczniejsze życie to je twórzcie w wyobraźni i nadziei  , taka forma nikomu nie zaszkodzi i nie pomoże., Roboty to wynalazek i my ziemscy ludkowie  jesteśmy jak roboty. Wykonujemy zlecenia. I od dziś żegnamy się z nakazami , prosimy o dialog kosmiczny. Czas...

układanie zasłyszanej wiedzy..

 próbuję w sensowny sposób ułożyć sens zasłyszanych wieści. Daleka jestem od wchodzenia w jakiekolwiek konflikty myślowe, duchowe itp. No, dobrze, że mamy dowództwo planety Ziemia, szkoda, że nie potrafi porozumieć się  z kosmosem w sprawach pacyfizmu, który jest naczelną dewizą Wszechświata i Kosmosu. Ziemska władza podobno wymusza zasady współegzystencji  do równości ludzi w przestworzach. Na czym ta równość ma polegać? Na przesyłaniu umizgów dla ludzkości, kosmos pyta po co? Wrócę w tym momencie do bardzo ważkiego zagadnienia, jakim według mnie jest minione stulecie na ziemskim padole. Dwie wojny, z których druga pokazała do czego zdolna jest jednostka kiedy wchodzi w sferę wyjątkowości, której tak naprawdę nie ma nigdzie, ale chce się zapisać w kartach historii  bez względu na pomysły. W filozofii to trudne zadanie ale w wojowniczości już nie jest trudno. To znamy z historii dokonań tych, których określono wielkimi, bo mordowali i wygrywali dzięki temu wojny, bit...

Rozmów ciąg dalszy..

jak mówi Swarożyc, nasze ziemskie religie stworzyły bardzo prostą metodę dotarcia do sił wyższych, czy Boga. Modlitwy to sposób na wyciszenie umysły i to całkiem niezły ale żeby umysł potrafił wspiąć się na wyżyny duchowe i włączyć się w splot fal wyższych potrzebna jest również samoakceptacja, poczucie godności i pogoda ducha. A jak mnie wiadomo z tym kobiety mają problem.

Kobieta i Kosmos.

 Jest to bardzo sensowne zestawienie, mężczyźni układają świat ziemskich wartości dzięki umysłom kobiet. Kobieta jako dawczyni życia ma większy szacunek w tych wyższych sferach. Zazwyczaj  dba o dom, wychowanie latorośli i bardzo przyziemne sprawy, a mężczyźni dbają o przypodobanie się Bogu jako sile zwierzchniej, która, chcemy czy nie chcemy ma swoją wizję rozwoju ziemskiej, no powiedzmy cywilizacji duchowej. 

Opowieść Swarożyca..

dotyczy co prawda dawnych lat, kiedy to kształtowały się nowe pojęcia związane z kosmologią, czyli nauką o kosmosie i jego możliwościach. Ustanowiono wówczas podwaliny wiedzy duchowej związanej z niewiedzą, którą należało w jakiś sensowny sposób zrozumieć i przekazać potomnym do dalszej analizy pojęć związanych z pracą mózgu, myśli i rozumu. To są podwaliny chrześcijaństwa stworzone przed wieloma wiekami  ku roztropnej działalności istot bardzo rozumnych, które po latach zyskały miano filozofów a po doczepieniu się do chrześcijaństwa wszelkich nowych wyznań chrześcijaństwo spasowało. Przeczekało swój pospolity czas i reklamę, że jest dla wszystkich i dla każdego, kto chce skorzystać z łask w zamian za dokonanie paru sakramentów. Co i komu to szkodzi?  

I era kosmiczna...

 to czas, kiedy kosmos swoimi drogami i ścieżkami dociera do umysłów ludzkich obwieszczając swoje postanowienia względem mieszkańców planety. Nie obdarza swoimi wieściami milionów a tylko jednostki, czy jednostkę. Jest to proces zupełnie nieznany na naszym padole z uwagi na wszelkie religijne ustawy, kodeksy, paragrafy etc a do tego przekonanie, że ludzkim umysłem można i trzeba kierować ku pokrzepieniu serc iż z wysokości spływają błogosławieństwa, tudzież zachwyty  nad mieszkańcami planety Ziemia. Moje doświadczenia duchowe czy duchowo- umysłowe przeczą religijnym poglądom czy nakazom. Ziemskie religie skupiają w swojej sensowności poglądy na temat kobiecego umysłu, w kwestii co powinien a nie ,co potrafi, czy może. Niewielka różnica kobiecości ustanawiająca swoje sztuczne piękno za pomocą botoxu, sztucznych rzęs etc. Na naszym ziemskim padole nie znamy kanonu piękna, wdzięku i naturalnej inteligencji kobiet, bo nas religie ograniczają. 

Z opowieści Swarożyca..

 wynika, że niewidzialna sfera jest bardzo subtelną dziedziną nauki, która powinna się rozwijać z pożytkiem dla ludzkości. Jednakże cel powinien być wspólny, a tego na naszym padole brak. Głównym zajęciem jest podsłuchiwanie, wyśmiewanie i rozdmuchiwanie bardzo przyziemnych spraw do rangi wielkiego wybuchu. Kosmos przedstawiany jest jak stary dziadek wiecznie niezadowolony z postępu duchowego ludzkości, który czeka na idealne towarzystwo. 

Słowiaństwo..

 Tajemnicze Słowiaństwo o którym niewiele wiadomo, bo mitologia odpowie na pytania w co wierzyli ludzie natomiast nie rozwinie tematyki dlaczego nie ma żadnych konkretnych zapisów jak działali kapłani słowiańscy. Pomiędzy prostym ludem a duchowymi zwierzchnikami była zapewne jakaś nić porozumienia, a pomiędzy Bogami i kapłanami również. Jak sądzę prosty lud zdawał sobie z tego sprawę i za bardzo nie dyskutował. Przypadła mi w życiu rola kapłanki słowiańskiej ale współczesny świat nie chce się pogodzić z moją rolą, bo, jak głoszą przekazy, Bóg mądrościami obdarza jednostki. Słowiańską mądrość jest jedyną, która otwiera wrota do wszechświata. Innej nie ma.

Etapy życia duchowego...

 Duchowa cząstka energetyczna dana jest człowiekowi na zawsze. Jak się z nią obejdzie to już jego indywidualna sprawa, może ją pomnożyć ale też może ją utracić i zasilić cząstkę nieboskłonu z zagubionymi duszami. Można na ten temat pisać sporo, ale system ziemski nie zakłada żadnego porozumienia z Kosmosem czy Wszechświatem, więc opisywanie indywidualnych porozumień sensu większego nie ma.  Ziemię zamieszkują indywidualiści, którzy wszystko wiedzą i na wszystkim się znają, przyjmują wiedzę i owszem ale tylko taką, która dopasowuje się do starodawnych ksiąg.  

Kosmos i człowiek..

 kosmos ma swoje prawa, możliwości i umiejętności, którymi nie obdarza proszących o litość . Twarde to zasady co prawda ale bardzo pomocne w konsekwentnym postępowaniu umysłu. Bóg jest siłą zwierzchnią  dla całego rodzaju ludzkiego, nie ma imienia czy nazwiska, funkcjonuje jako byt doskonały bo nic o nim niewiadomo , prawie nikt nie pyta o jaką o jaką doskonałość chodzi na tym ziemski padole?Czy to ma być planeta filozofów? Czy też wyrobników, którzy pytań nie zadają i wykonują rozkazy? W przestworzach jest wiele zamieszkałych planet, każda z nich zdąża do wyżyn intelektualno-duchowych aby wznieść się na wyższy poziom w maestrii wszechświata. Tak mi mówi Swarożyc.

Człowiek i jego mózg.

Każdy z nas ma to swoje centrum dowodzenia jakim jest mózg. Dobrze byłoby, gdyby ów sztab dowodzący mógł skupić się na pomnażaniu swojego dobra, ale cóż, nie każda jednostka ludzka ma takie same możliwości czy umiejętności aby wprowadzać umysł za pomocą mózgu w stan konkretnej działalności indywidualnej, pokonywać etapy w życiu spokojnie i rozważnie. Nie biegać za przeszłością wszelkimi sposobami, metodami, pomysłami czy nadziejami. Dostęp do przyszłości zapewnia rozwaga i pewność siebie, a przyszłość to wiedza, której tak naprawdę nie znamy. Odgadujemy zmiany klimatyczne, obarczając się odpowiedzialnością za nie, a przecież egzystujemy w spirali wszechświata i tutaj zapadają decyzje co do rozwoju planety. Ludzie umysły są skoncentrowane na wyjątkowości, tym samym zamykają sobie drogę do pobierania nauk wyższych.   

Wtajemniczony obserwator..

 Kosmos wtajemnicza mnie w swoje metody działania i wymaga ode mnie uważnej obserwacji otoczenia, co oznacza, że mam skupić się na ocenie najbliższych i na ich krytyce. Trudne to nie jest, bo to jest kontakt niemal całodobowy, niekoniecznie werbalny ale duchowy czy myślny jak najbardziej. Pochwał zero za to, że jesteśmy razem, krytyk dosadnych również zero ale ocen negatywnych sporo na temat tego co sprawia mi choćby malutką przyjemność. No cóż Słowiańscy Bogowie nie bawią się w wojny czy wojenki, to jest konkretna wiedza na temat zasad kosmicznych, które są twarde jak diament i nie da się ich oszlifować na potrzeby tłumów.  

ten blog, czy tego bloga ...

utworzyłam aby przybliżać dawne pojęcia słowiańskie i z nich tworzyć współczesne przybliżenie do kosmosu. Cóż się w tej tematyce udało? Niewiele, nawała buddyzmu, , islamu, hinduizmu oraz judaizmu ogranicza rozwój duchowości powyżej ich pojęć. Zamiast się uczyć zamienili się w nauczycieli duchowych.