układanie zasłyszanej wiedzy..

 próbuję w sensowny sposób ułożyć sens zasłyszanych wieści. Daleka jestem od wchodzenia w jakiekolwiek konflikty myślowe, duchowe itp. No, dobrze, że mamy dowództwo planety Ziemia, szkoda, że nie potrafi porozumieć się  z kosmosem w sprawach pacyfizmu, który jest naczelną dewizą Wszechświata i Kosmosu. Ziemska władza podobno wymusza zasady współegzystencji  do równości ludzi w przestworzach. Na czym ta równość ma polegać? Na przesyłaniu umizgów dla ludzkości, kosmos pyta po co?

Wrócę w tym momencie do bardzo ważkiego zagadnienia, jakim według mnie jest minione stulecie na ziemskim padole. Dwie wojny, z których druga pokazała do czego zdolna jest jednostka kiedy wchodzi w sferę wyjątkowości, której tak naprawdę nie ma nigdzie, ale chce się zapisać w kartach historii  bez względu na pomysły. W filozofii to trudne zadanie ale w wojowniczości już nie jest trudno. To znamy z historii dokonań tych, których określono wielkimi, bo mordowali i wygrywali dzięki temu wojny, bitwy. Po drugiej wojnie światowej zaczęły się skromniutkie pytania, gdzie był, czy jest Bóg? Na takie pytania odpowiadali przedstawiciele duchowej władzy gromiąc pytających i cytujących program nauk katolickich jak się stać człowiekiem ..doskonałym. O tym decydują jednak wyższe władze i ponadkatolickie.  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Informacje od..

Słowiańska tematyka.

Dziwożona..