Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2023

Słowiaństwo..

 Zakładając tego bloga chciałam pisać o pięknie wierzeń i nie wdawać się w żadne sądy czy osądy podstaw biblijnych, nie przewidziałam, tego, że to co piszę jest w jakiś sposób kontrolowane zdalnie. Efektem tego jest tzw. pranie mózgu, bardzo nieprzyjemne doświadczenie. No cóż, Słowiańscy Bogowie są przyjaźni człowiekowi, nie straszą, nie obrażają i mają zupełnie inne podejście do spraw ziemskich niż obowiązujące kanony. A to co najbardziej mnie zdziwiło, to słowa, które odsłuchałam, że nie są żadnymi bogami, którzy tworzą cuda i obiecują rajskie życie po śmierci ziemskiej, czy też rozliczanie za wszystkie wpadki i wypadki w trakcie życia. To po prostu nauka wyższa od naszej, która ma bardzo duże wymagania, tu się niczego nie wyprosi.  

Słowiańscy Bogowie...

 W zasadzie to nieznana instancja wyższa, która była znana i rozumiana przed wiekami przez realistów żyjących na określonych terenach, którym obca była przemoc, wyzysk czy niewolnictwo. Obrona przed agresorami fizycznymi była obowiązkiem powiedzmy plemiennym ale przemocy intelektualnej nikt wówczas nie znał i nie miał pojęcia, że taka możliwość istnieje. Dopiszę, że prawie nikt nie znał się na takich możliwościach ale wędrowcy religijni poznawali zwyczaje i obyczaje różnych kultur i na swój sposób wykorzystywali niewiedzę w sferze myślenia. Stworzyli klub nieczytanej księgi, którą można dowolnie interpretować, stworzyli również wyjątkowość planety, która egzystuje we wszechświecie świadoma jedynie wyjątkowości, nikt "normalny" z wyjątkowością nie będzie dyskutował, bo ona wszystko wie i na wszystkim się zna.  Dzięki Pascalowi, Niutonowi Skłodowskiej utkwiliśmy w punkcie zero. Żydzi chwilowo górą, nie zagraża im żaden intelekt ani też pytania o to jakie nauki wnoszą w ten nasz...

Religijna rola Boga.

 W teorii panujących religii, Bóg jest istotą światłą, która zajmuje się wszystkimi nieszczęśnikami na naszym padole a szczęście czy nieszczęście jest przecież rzeczą względną tak jak i pojęcie biedy. Jednemu źle w swoim mieszkaniu, choć ma podstawy do zadowolenia, drugiemu źle i w pałacu pełnym luksusu bo szuka bezwarunkowej miłości. Poruszę tu sprawę emigracji masowej jaka jest obecna w naszych czasach, ludzie bardzo biedni nie uciekają ze swojego kontynentu, z bardzo prozaicznych względów, nie stać ich na bilet w jedną stronę. Ci bogatsi wyjeżdżają jakoś się tam osiedlają i budują swoje świątynie, które chętnie odwiedzają a tubylcom fundują zamęt w niewidzialnym świecie. Ani jedni ani drudzy nie zastanawiają się nad bałaganem duchowym. Papież mówi o nowej ewangelii ale jakoś nic się w tej tematyce nie dzieje, z tego co jest nowości się nie stworzy a przed tym co ma być dzielnie się bronią stare porządki. Do wszystkiego trzeba dojrzeć nic na siłę. 

Głosy ....

 no właśnie, jak to ująć- w głowie? Czy posyłane do głowy? Jak mówi Swarożyc ziemska przestrzeń kosmiczna usiana jest satelitami i różnymi technicznymi cudami, które służą bardzo różnym celom. Wszystkie te urządzenia zakłócają naturalny system fal, bo nie ma systemu łączącego świata ziemskiego z tym wyższym, który taką technikę jak nasza uważa za szkodliwą dla rozwoju ludzkości. Nadajniki czy odbiorniki religijne nastawione są odsłuch Boga, a do takiego odsłuchu każdy ma swój umysł, innej możliwości nie ma. Mamy tą ideę jednego Boga ale nie potrafimy jej wykorzystać w należyty sposób. I tutaj posłużę się doświadczeniem sprzed lat, kiedy byłam świadoma jakiejś dziwnej inwigilacji swojego umysłu i tym samym stałam się obserwatorem zdarzeń ze spotkań niby przypadkowych z zakonnicami, te w granatowych habitach nienawidziły mnie, czemu dawały upust mijając mnie a mój umysł wypełniał się wówczas klątwami i przekleństwami, no cóż tak mi się przydarzyło w moim umyśle, a potem minęłam się z...

Odsłuch I...

 na temat pojęć religijnych panujących na Ziemi. Religia jest w zasadzie bardzo łatwa, nie trzeba wiele aby zostać uznanym za wierzącego, wystarczy mieć zaufanie do starych opowieści na temat wyższych instancji, prosić o pomoc w bardzo przyziemnych sprawach, czyli mieć typowo niewolniczy umysł w sprawach, które wymagają głębszej refleksji nad zdarzeniami losowymi. Rola Boga nijak ma się do codzienności, którą co dnia i co noc przeżywamy na swój indywidualny sposób, indywidualizm na ziemskim padole uchodzi za egoistyczne i snobistyczne usposobienie, natomiast w tych wyższych sferach rozmawia się z konkretnym człowiekiem. Takie to kosmiczne prawo, którego nikt nie zmieni na Ziemi, choćby miliardy umysłów wysyłały prośby w tą nieznaną dal. Religijne prawa są mniej restrykcyjne, bardziej skuteczne na padole bo w zamian za służalczość dają władzę, pieniądze lub sławę. Piszę z pozycji kobiety, która bardzo uważnie obserwowała przebieg swojego życia. Marzenia miałam, jak każdy, ale to, o ...

Tajemnice Słowian.

 Tajemnice Słowian odkrywają Bogowie, czyli nieznana siła kosmiczna, która pomaga przetrwać mi proces doświadczenia życia na Ziemi. Nie ma w tym niczego magicznego czy nadzwyczajnego, tak po prostu, kosmos wysyła energie wspomagające przetrwanie religijnych nalotów, czyli klątw, wyzwisk, negatywnych wspomnień czy nawoływań do samobójstwa lub zabójstwa. Przy takiej inwazji skumulowanej nienawiści potrzebna jest zmiana kodu DNA i RNA, obie zmiany zapewnia kosmos i je realizuje. Jak? No cóż, ten proces mogę opisać skrótowo, ukłucie w lewym uchu i szum w mózgu a potem ze dwa dni dochodzenia do równowagi jako takiej. Za jakiś miesiąc umysł przestaje się kłaniać obcym Bogom.