wreszcie zrobiło się ciszej nad moją głową albo w mojej głowie. Nie wiem jak to jest? Czy mój umysł ściąga myśli czy też je produkuje? Wiadomych brak w tym temacie, więc oba pytania pozostają na razie bez odpowiedzi. W każdym razie ze spokojem przechodzę do rozmów ze Swarożycem i tym razem zaskoczenie, to ja mam odpowiedzieć na pytanie-jak ludzkość postrzega kosmiczną otchłań lub wszechświat? No cóż dla mnie wszystko co nieznane wiąże się z nauką, która uchyla rąbka tajemnic, każdy umysł ma swój zasób wiedzy, kierunek w którym podąża czasem nadzieję na karierę dzięki wiedzy jaką zdobył na uczelniach. Nie są mi znane wszystkie etapy pękających kręgów, które otaczają głowę, ale moment odbioru świadectwa maturalnego pamiętam doskonale. Pozwolenie na myślenie samodzielne zależne jest od pobranych nauk ziemskich, trochę to za mało na konkretne poglądy o kosmosie czy wszechświecie, bo jak mówi Swarożyc są to dwie odrębne instancje, kosmos zależy od wszechświata a mądrości ziemskie...