Moja Słowiańska dusza i mój ziemski mózg.
Tak nam przyszło w tej wędrówce po wszechświecie, spotkać się na tym padole. Dusza to bardzo stabilna instytucja, obdarzona wiedzą ponadczasową zgodną z wyznacznikami wyższymi niż tu i teraz, ale ograniczona tym co dla mózgu ważniejsze, zgadza się na te wybory bez większego problemu. Mózg powinien tworzyć sensowne połączenia wewnętrzne aby zsynchronizować ciało z wyznacznikami wyższymi. Jednak nie zawsze chce, bo to żmudne zajęcie, mało atrakcyjne a bywa, że chce ale płynące nadzieje są tak namolne i oferujące tyle atrakcji, że rezygnuje z wyższych połączeń. W takim przypadku dusza nic do przekazania czy do gadania nic nie ma. Jej prawem jest uczyć ale nie pouczać. Prawo duszy to współpracować z połączeniami mózgowymi, a te najczęściej chcą wymusić na duszy akceptację swoich pomysłów lub wymysłów osobistych dla dobrobytu tu i teraz a w domyśle, robię wszystko dla innych, czyli dla nikogo. Ludzkość ma wierzenia, człowiek ma wiedzę ale z ludzkością przegrywa, bo jest mni...