Wiara..
Zawsze byłam kobietą wierzącą , żyłam jak nakazują religijne prawa katolickie. Miałam nadzieje, plany itp. jak każdy normalny człowiek, ale kiedy zaczęły dziać się w moim życiu dziwne zdarzenia związane z wypadkami i przypadkami, nabrałam rezerwy do sfer wyższych. Zaczęłam kłócić się ze zwierzchnością, za co dostałam ostro po głowie. Ale w mojej obronie stanął panteon Słowiański, dziś po wielu latach ze spokojem patrzę w przyszłość i nie dziwię się, że Polakom żyje się trudniej niż wielu innym narodom. Naród skłócony, bo taki scenariusz napisał dominujący pan B. Duchowy świat to przecież fale, którymi można manipulować do woli.