Słowiańscy Bogowie...
W zasadzie to nieznana instancja wyższa, która była znana i rozumiana przed wiekami przez realistów żyjących na określonych terenach, którym obca była przemoc, wyzysk czy niewolnictwo. Obrona przed agresorami fizycznymi była obowiązkiem powiedzmy plemiennym ale przemocy intelektualnej nikt wówczas nie znał i nie miał pojęcia, że taka możliwość istnieje. Dopiszę, że prawie nikt nie znał się na takich możliwościach ale wędrowcy religijni poznawali zwyczaje i obyczaje różnych kultur i na swój sposób wykorzystywali niewiedzę w sferze myślenia. Stworzyli klub nieczytanej księgi, którą można dowolnie interpretować, stworzyli również wyjątkowość planety, która egzystuje we wszechświecie świadoma jedynie wyjątkowości, nikt "normalny" z wyjątkowością nie będzie dyskutował, bo ona wszystko wie i na wszystkim się zna. Dzięki Pascalowi, Niutonowi Skłodowskiej utkwiliśmy w punkcie zero. Żydzi chwilowo górą, nie zagraża im żaden intelekt ani też pytania o to jakie nauki wnoszą w ten nasz prymitywny ziemski świat. Skłodowska umiera na chorobę popromienną, no ja przepraszam ale naukowy umysł powinien dbać o siebie i o swoich bliskich i z chorobami nie mieć nic wspólnego. Wyższa Słowiańska moc ma na "ostrym pieńku" z\ żydowskimi nadziejami.
Komentarze
Prześlij komentarz