Życie wieczne.
Dotychczas o życiu wiecznym wiedziałam tyle ile mój umysł przyswoił z religii. To, czy człowiek zasłużył na wieczność wiadome będzie po śmierci, czyli w zasadzie niewiadome. Nie był to żaden problem dla psychiki, tak ustalono nie ma o co pytać. Nawet gdyby naszła chęć zapytania to i tak nie ma kogo. Nawet znajomość biblii nie będzie pomocna w tym temacie.
Różne dziwne tematy dochodzą do mojej głowy i nie tak dawno dopłynęło zdanie "jesteś skazana na życie wieczne". Słowo -skazana -nie brzmi zbyt optymistycznie co prawda ale nie będę dopatrywała się w tym niczego złego. Poczekam co będzie dalej. Moje osobiste doświadczenia nie stanowią żadnej bazy dla innych, z braku możliwości własnego rozwoju poleciałam z pytaniami w przestworza i otrzymuję odpowiedzi.
Komentarze
Prześlij komentarz